SQ9RZI
Zaawansowany użytkownik
   
Liczba postów: 403
Dołączył: 19-03-2010
|
|
| 07-01-2011, 19:00 |
|
3Z9N
Krzysztof 3Z9N
  
Liczba postów: 119
Dołączył: 30-03-2010
|
RE: dobieranie diod do mieszacza diodowego
Witam,
Ten układ z rys. 2 obarczony jest pewnym błędem, ponieważ, gdy zaistnieje taka sytuacja, że: D1 = D3 i D2=D4 (ale D1 i D3 są różne od D2 i D4) to miernik się też nie wychyli, a przecież pierwsza para w (poziomie) będzie różna od drugiej pary. Ten układ na rys jest układem mostka i jeśli lewa gałąź będzie równa prawej, to przez miernik nie popłynie prąd.
Układ jest OK jeśli np włączymy te diody w taki układ i miernik się nie wychyli, po czym zamienimy diody np w lewej gałęzi miejscami (D1 i D2) i miernik się też nie wychyli. Wtedy możemy uznać, że wszystkie diody są identyczne.
Pomysł jest dobry, tylko trzeba pamiętać o tym przypadku.
Osobiście zawsze dobierałem diody omomierzem w kierunku przewodzenia na jednakowe (najbardziej zbliżone) wskazania wszystkich 4 diod.
Pozdrawiam,
Krzysiek SP9NLD
|
|
| 07-01-2011, 20:51 |
|
SP3SUZ
Zaawansowany użytkownik
   
Liczba postów: 515
Dołączył: 30-09-2013
|
RE: dobieranie diod do mieszacza diodowego
Panowie! Szkoda waszego czasu i nakładu pracy. Ja to robię tak: Wpinam wszystkie diody w "dekturkę" czyli podłużny kawałek kartonu. Jedna pod drugą ale "strzałką" w jedna stronę. Teraz uzbrajamy sie w kawałek cienko zaostrzonego ołówka , oraz miernik ( multimetr ) nastawiony na pomiar diód. Przewody od miernika wyposażamy w "krokodylki" w celu ułatwienia pomiaru. Następnie podpinamy miernik po kolei do każdej diody i mierzymy. Miernik nalezy posostawić podpiety dłużej ( ok 30 sekund) do każdej diody w celu ustabilizowania się prądów pomiaru. Po ok 30 sekundach ołóweczkiem piszemy rezultat obok każdej diody... Z dwudziestu nie raz można wybrać nawet dwa kwartety! Taki pomiar rzadko odbiega od pomiaru na drogich "warstatowych" instrumentach i umozliwia szybkie dobranie kwartetu. Jedno konkretne popołudnie zabawy aby pomierzyć wszystkie posiadane diody i ponotować rezultaty... Po czym mamy kwartet na wyciągnięcie ręki bo za każdym razem nie musimy "uruchamiać super drogiego multimetru " za całe sto złotych tylko wyciągamy kartoniki z diodami i zaglądamy do notakek na tychże kartonikach. WARUNEK : Dobra nowa bateria w multimetrze! Inaczej wyjdą historie nie przewidziane. A tak - mamy dwadzieścia diód , zapinamy na kartonik, godzina roboty i mamy wszystko pomierzone na dodatek z zapasem. Bo zależy od tego jakie diody można z dwudziestu nawet dwa kwartety śmiało uzyskać. Z mojego doświadczenia wynika że najlepiej wychodzą pomiary naszych polskich AAP xx , potem DOG. Jeszcze lepsze są rosyjskie ( po radzieckie ) tak na dwadzieścia,- sześć się powtarza! Najgorsze sa diody Schotky'ego... Z dwudziestu DWIE się nadały ale wsadziłem je do detektora FM , przynajmniej mam odbiór radiofonii jak trzeba, moja Dana odżyła. Polecam ! Kawałek kartonu, ołówek i multimetr. Po co robić drogi i pracochłonny "super układ" ? według mnie to przerost formy nad treścią.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-12-2020, 12:43 przez SP3SUZ.)
|
|
| 05-12-2020, 12:40 |
|