Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
QRP-CW wg. SP5QU - prośba o identyfikację mojego QRP z przed 30 lat
Janusz - generalnie się z tobą zgadzam.
Odpaliłem QU w wersji autorskiej, zadziałał, zrobiłem QSO i..... i mnie to wystarczyło.
Pomimo całej sympatii twierdze, że to źle zaprojektowane kiepskie radio. (i co z tego :-) )

To co robię teraz to tylko zabawa, która oczywiście odchodzi od QU - ale sprawia mi sporą przyjemność. (inne vfo, BPF, LPF, QSK, diplexer, mieszacz z fabryki) Wszystko inne...
Ale daje mi możliwość "autorskiej" zabawy w HM. Od tego zaczynałem kilkadziesiąt lat temu.
No i daje radość z odezwania się wieczorem do kilku podobnych do mnie wariatów.

Nie próbuję robić "fabryki" ani nawet Huzarka. Bliżej mi (tak jak Jurkowi) do np MAS a szczególnie do zaproponowanego przeze mnie równoległego tematu prostego TRXa dla początkujących. Właściwie to obecne działania są wstępem do tego tematu - banalnie prostego radia w którym powtarzalność i prostota uruchomienia ma większy priorytet niż parametry. (chociaż o nich też nie zapominam)

Ważne jest dla mnie również maksymalne ograniczenie kosztów. Pisałem już, że mam doświadczenie ze studentami - i nawet dla nich stówa potrafi być poważnym wydatkiem. (to odniesienie do syntezy, która ułatwia pracę niebywale - ale kosztuje)
Ale Janusz - cały czas masz słuszność :-)

Mnie jest łatwiej ustawić w klubie 10 VFO niż namawiać dzieciaki na zbieranie kasy...
Z drugiej strony przydała by się metodyka strojenia urządzeń z minimalnym oprzyrządowaniem...

73
MAc
mrn
Next step.
Obejrzałem napięcia, czasy i wszystko mi się zgodziło. Pozostał zatem sprawdzić co się dzieje. Okazało się, że koncepcja w7el (optimized transceiver) w żaden sposób nie chciałay mnie chodzić poprawnie (zener jako varicap). Wsadziłem svc201 i po kłopocie. Może teraz robią inne zenery niż kiedyś.
W każdym razie nie musiałem się dzisiaj przy łączności podpierać ani przełącznikiem ani drugim odbiornikiem. muszę jeszcze tylko dokładnie wyregulować.
Z klęsk - zobaczyłem w sieci, że w moim "sklepie za rogiem" mają dławiki 100mH. Potwierdziłem telefonicznie że na pewno mH a nie uH. Pojechałem, kupiłem, zmierzyłem.
100uH.

Cały czas 500 mW a jakoś leci, no i jestem zadziwiony stabilnością częstotliwości.
Następny etap to mcz RX a potem powrót do nadajnika. Znalazłem jakieś KFW16, spróbuję je w driverze zamiast przypadkowego BC.
Dzisiaj z fotek tylko plan ogólny :-) Praktycznie w trakcie QSO
Transceiver to takie coś tuż nad klawiaturą :-)

73
Dzięki za QSO
Maciek    
Odpowiedz
Gdy nadawałeś 5TT to sobie myślę: no nieźle ... dorwał się do dopałki pół kilowata, lekko mi spadła szczęka po odebraniu następnej literki MW :-))). pełne 599 !!! Byłeś od nas odstrojony 200Hz w górę. U mnie raczej nic nie pływało dziś - to synteza OLEG9 - więc nic nie ma prawa pływać :-). Co do szybkości nadawania ... ja też musiałem odbierać z zapisem. Przy takich prędkościach zapomina się początek wyrazu. I nie uciekaj tak szybko. Możemy stukać do rana. Wolniej szybciej jak kto lubi - wystarczy powiedzieć (nadać). Okazało się, że nie nagrałem - kabelek był nie w tej dziurce :-( Do jutra
   


73 JERZY SQ9RFC
Odpowiedz
:-)
500 jest prawie równo - mierzone na oscyloskop. no cóż, to oznacza, że jednak moje vfo uciekało w dół... - a tak się cieszyłem że trzyma freq.
Musiałem uciec od radia, bo mi rodzina nad głową stanęła...
Ale nic to - jeszcze trochę, to w biurze jakiegoś LW pociągnę :-0
Miałem poprzednio spytać - czy ktoś próbował to KFW16 (to chyba to samo co BFW16) jako driver na KFie?

73
MAc
mrn
Odpowiedz
Tak Maćku działa bez problemu
Odpowiedz
Dzięki Rafał
Miłego spływu

MAc
Odpowiedz
(07-08-2013, 23:44)SP9MRN napisał(a): ...to oznacza, że jednak moje vfo uciekało w dół... - a tak się cieszyłem że trzyma freq.
...

Mac, byłeś od nas trochę wyżej, ale VFO nie płynęło, sygnał był stabilny.

Odpowiedz
Ciąg dalszy epopei.
Właściwie, to z QU nie zostało już nic i należałoby zrobić nowy wątek :-)
Dzisiaj zrobiłem nowy odbiornik.
Celem było uproszczenie pracy, dlatego poszedłem drogą klasyczną - LM386
Wiem szumofon - ale z drugiej strony jak posłuchałem tych szumów... Wcale nie są takie wielkie - pomimo tego, że sam kiedyś optowałem za stosowaniem innych kości.

Układ lkasyczny - podwójny BPF, ring mixer, potem wspólna baza i wtórnik emiterowy. No i ten śmieszny tranzystor udający gigakondensator.
Wyjście 500ohm na filtr z głowicy. na jednym uzwojeniu bpf na drugim LPF.
potencjometr, LM koniec.

Brakuje - bo zabrakło czasu 5532 i mutowania na fecie pomiędzy filtrem a lm386.
pewnie jutro zrobię - będzie można zdjąć trochę wzmocnienia z LMa

W ramach testu - S58MU z raportem 569 (cały czas 500mW+dipol). Ja go słyszałem na 589.
Zdecydowanie mniej zniekształceń.

Następny etap - dokończyć mcz, dorobić mute, generator podsłuchu.
Potem powrót do nadajnika.

oczywiście naszych telegrafistów słyszałem, ale byli tak zagadani :-)...

73
MAc

                               
Odpowiedz
Oszukiwałeś, VFO pewnie z DDSa Smile. Co za "gigakondensator"?
Pozdrawiam
Odpowiedz
(08-08-2013, 21:23)SP9MRN napisał(a): ...
oczywiście naszych telegrafistów słyszałem, ale byli tak zagadani :-)...

73
MAc

A czekaliśmy na Maca z Jurkiem, wołaliśmy... Wink
Ale warunki dziś były kiepskie, przynajmniej u mnie, olbrzymi QRN, więc mogłoby być słabo.... Może jutro...

Odpowiedz
teoria tu:
http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&e...2vkZbZUonw

Praktyka tu:
http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&e...ldHrggPvzA

tranzystor Q2 na rysunku 2

Żadnych DDSów :-) zwykłe chamskie vfo, nawet niezamknięte całkiem w pudełku tylko osłonięte z 3 stron :-)
fotki z montażu w poście 216

73
MAc
mrn
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości