25-02-2012, 19:01
Oczywiście nie mam do nikogo pretensji za kontakt z firmą Margol.
Mnie również zwiodła prośba o plik wierceń, choć ten generowany przez Kicad w formacie gerber nie pasował wykonawcy i wysłałem plik źródłowy, który okazał się ...wystarczający. Teraz wiem o co chodziło. Płytki wykonywane są jakąś tradycyjną techniką a jedynie przelotki oraz niektóre otwory wykonawca odczytuje wprost z rysunków źródłowych i prawdopodobnie ręcznie nanosi na druk. Dlatego nie mam wszystkich zaprojektowanych otworów a jedynie te, które wykonawca chciał uwzględnić. Stąd też również wadliwe wiercenie bo było wykonywane ręcznie.
Niektóre pad-y faktycznie są za małe ale gdyby płytki były dobre to męczyłbym się z nimi ja ale w tej sytuacji dostałem szansę sprawdzić jak to wyszło w praktyce po wierceniu i mogę nanieść poprawki przed oddaniem kolejnemu wykonawcy :-(
Wszystkie ślady na laminacie, łącznie z rysami są autorstwa firmy Margol.
L.J.
Mnie również zwiodła prośba o plik wierceń, choć ten generowany przez Kicad w formacie gerber nie pasował wykonawcy i wysłałem plik źródłowy, który okazał się ...wystarczający. Teraz wiem o co chodziło. Płytki wykonywane są jakąś tradycyjną techniką a jedynie przelotki oraz niektóre otwory wykonawca odczytuje wprost z rysunków źródłowych i prawdopodobnie ręcznie nanosi na druk. Dlatego nie mam wszystkich zaprojektowanych otworów a jedynie te, które wykonawca chciał uwzględnić. Stąd też również wadliwe wiercenie bo było wykonywane ręcznie.
Niektóre pad-y faktycznie są za małe ale gdyby płytki były dobre to męczyłbym się z nimi ja ale w tej sytuacji dostałem szansę sprawdzić jak to wyszło w praktyce po wierceniu i mogę nanieść poprawki przed oddaniem kolejnemu wykonawcy :-(
Wszystkie ślady na laminacie, łącznie z rysami są autorstwa firmy Margol.
L.J.

