W układzie są możliwe "hazardy" skutkujące niemożliwością przełączenia lub błędnym stanem przekaźnika:
1. W momencie podania zasilania układ jest w stanie nieokreślonym przekaźnika (konieczny wstępny reset).
2. Wskutek naturalnych upływów wyrównują się napięcia na kondensatorach skutkujące możliwością niezadziałania przekaźnika pomimo właściwego wysterowania.
Próbowałem stosować podobny układ do przełączania przekaźnika n/o we wzmacniaczu przyantenowym na ukf i musiałem go porzucić z powodów które przytoczyłem.
Sensnowniejszy byłby układ pełnego mostka - cztery mosfety zamiast układu półmostkowego jak w Twoim pomyśle.
1. W momencie podania zasilania układ jest w stanie nieokreślonym przekaźnika (konieczny wstępny reset).
2. Wskutek naturalnych upływów wyrównują się napięcia na kondensatorach skutkujące możliwością niezadziałania przekaźnika pomimo właściwego wysterowania.
Próbowałem stosować podobny układ do przełączania przekaźnika n/o we wzmacniaczu przyantenowym na ukf i musiałem go porzucić z powodów które przytoczyłem.
Sensnowniejszy byłby układ pełnego mostka - cztery mosfety zamiast układu półmostkowego jak w Twoim pomyśle.

