W większości znanych mi rozwiązań diplexer jest pomiędzy mieszaczem a filtrem kwarcowym by nie było odbić. Mam po SD5400 obwód 9 Mhz (uzwojenie pierwotne i rezonansowe)+mosfet i dopiero filtr kwarcowy... czy diplexer jest potrzebny? Na pewno już nie do tego by wchłaniać odbicia od filtru kwarcowego.
Obecnie jeszcze chcę się skupić na sygnale heterodyny (nieszczęsny DDS) - jak jego wyczyszczanie lub alternatywnie podanie sygnału VFO z klasycznego generatora wpłynie na czystość odbioru. Wpierw ten problem trzeba chyba wyeliminować, a potem sprawdzić z diplexerem. Obecnie przy bardzo niskiej podłodze szumów odbiornika, najbardziej mnie denerwują słyszane prążki z DDS. Przyczyną tego problemu jest między innymi wysoki poziom heterodyny dla SD5400. Teraz dopiero słychać jak to jest problematyczne, a czego nie słychać w innych amatorskich klasycznych rozwiązaniach i SDR-ach. Jeśli po syntezerach nie ma filtrów dla wysokopoziomowych mieszaczy i niby jest ok, to znaczy że cały ten śmietnik ginie w szumach własnych tych odbiorników.
Obecnie jeszcze chcę się skupić na sygnale heterodyny (nieszczęsny DDS) - jak jego wyczyszczanie lub alternatywnie podanie sygnału VFO z klasycznego generatora wpłynie na czystość odbioru. Wpierw ten problem trzeba chyba wyeliminować, a potem sprawdzić z diplexerem. Obecnie przy bardzo niskiej podłodze szumów odbiornika, najbardziej mnie denerwują słyszane prążki z DDS. Przyczyną tego problemu jest między innymi wysoki poziom heterodyny dla SD5400. Teraz dopiero słychać jak to jest problematyczne, a czego nie słychać w innych amatorskich klasycznych rozwiązaniach i SDR-ach. Jeśli po syntezerach nie ma filtrów dla wysokopoziomowych mieszaczy i niby jest ok, to znaczy że cały ten śmietnik ginie w szumach własnych tych odbiorników.

