Jurku, w takim razie ta "stara" konstrukcja z dowma układami scalonymi po filtrze kwarcowym była optymalna. Tym bardziej że tranzystor FET kompensował straty w mieszczaczu diodowym. Gdyby coś brakowało, to optymalnie należało dołożyć tylko załączany w miarę potrzeby wzmacniacz w.cz., czego nie zrobiłem, bo nie miałem wtedy takiej potrzeby, ale dobrze byłoby mieć w zapasie takie coś. Wzmocnienie powinno być więc rozłożone z głową, bo inaczej prosimy się o kłopoty.
|
Składamy wzbudnicę SSB G4CLF
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
| Wiadomości w tym wątku |
|
Składamy wzbudnicę SSB G4CLF - przez bolanren - 12-01-2015, 23:35
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

