(22-04-2017, 6:55)SP9FKP napisał(a):(21-04-2017, 22:49)SPO3O2OL napisał(a): 100% wolę głośnik na masie.
A ja zdecydowanie preferuję "pływający" głośnik, najlepiej włączony w przekątną mostka. Dlaczego? Duże prądy w obwodzie głośnika płynące po masie to proszenie o kłopoty w homodynie, gdzie sygnały m.cz. wzmacniane są od uV. Dla układu mostkowego tętnienia (od poboru prądu) mają podwojoną częstotliwość co obniża wymagania na filtrację zasilania. Układ mostkowy podwaja możliwą do uzyskania moc wyjściową dla tej samej rezystancji głośnika i to nie przypadek, że Janusz tak to rozwiązał.
Witam Piotr.
Moje "wolę" wynika właśnie z bezpieczeństwa.Kiedyś budowałem prosty odbiornik gdzie wzmacniacz mcz był z wyjściem głośnikowym odizolowanym od masy.Działał poprawnie,ale jak uszkodziłem całkiem niechcący dwa razy układ scalony to w końcu zmieniłem na zwykłego LM386 i problemy się skończyły a audio nadal było ok.
Tam jednak operacja była prosta,wzmacniacz był THT.Moduł DISCO ma wzmacniacz,którego sam w razie uszkodzenia nie wymienię,będę musiał wymienić DISCO za 3 stówki.Więc włączając myślenie jak napisał USZCZYPLIWIE Paweł wolałbym zastosować zewnętrzny wzmacniacz mcz z wyjściem głośnikowym na masie.Takie kości kosztują kilka złotych(są różne do wyboru).Dlatego preferuję co innego Piotrze.Wcześniej na zdjęciach jednego kolegi,dobrego konstruktora widać już było dodatkową płytkę,która podobno jest wzmacniaczem mcz.
Może nie jest to takie złe rozwiązanie,myślę że warto spróbować.Czy homodyna DSP będzie miała z tym problemy,nie wiem.Testować zawsze warto.Na razie działam z wbudowanego na DISCO wzmacniacza ale preferuję co innego.Dziękuję Piotr za ciekawą odpowiedź.
Paweł SQ8MVY,nie obrażam się łatwo,ale po co docinki.Myślenie moje jest pewnie inne jak Twoje i dlatego trudniej ogarniam tematy dla Ciebie błahe ale czy nie można pisać bez uszczypliwości w temacie przecież technicznym.Pomyśl o tym,proszę.
Wojc!o

