20-03-2017, 13:22
Witam,
Mam pytanie do składających Tulipanka , ostatnio miałem przypadek , który mocno mnie zadziwił , złożyłem pcb kontrolera z STM32F407ZGT6 ( wersja Artura ) i podałem napięcie 11 V tak jak radzi Artur , pierwsze odpalenie niestety - prąd zwarciowy , od razu odłączyłem zasilanie i sprawdzając płytkę zauważyłem całkowite zwarcie stabilizatora na jednej linii 3,3 V i przypuszczam , że też scalaka STM powaliło całkowicie.
Nie wiem dlaczego tak się stało zastanawiałem się głęboko i nic nie wymyśliłem.
Boję się , że jak wlutuje drugiego STM-a to to samo się zdarzy co może być przyczyna takiego zachowania.
Może scalak od początku był uszkodzony a może to rewizja , bo był z 1.
Czy ktoś miał coś takiego ?
Pozdrawiam
Adam
Mam pytanie do składających Tulipanka , ostatnio miałem przypadek , który mocno mnie zadziwił , złożyłem pcb kontrolera z STM32F407ZGT6 ( wersja Artura ) i podałem napięcie 11 V tak jak radzi Artur , pierwsze odpalenie niestety - prąd zwarciowy , od razu odłączyłem zasilanie i sprawdzając płytkę zauważyłem całkowite zwarcie stabilizatora na jednej linii 3,3 V i przypuszczam , że też scalaka STM powaliło całkowicie.
Nie wiem dlaczego tak się stało zastanawiałem się głęboko i nic nie wymyśliłem.
Boję się , że jak wlutuje drugiego STM-a to to samo się zdarzy co może być przyczyna takiego zachowania.
Może scalak od początku był uszkodzony a może to rewizja , bo był z 1.
Czy ktoś miał coś takiego ?
Pozdrawiam
Adam

