Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Składamy wzbudnicę SSB G4CLF
LM386 przy dwudziestokrotnym wzmocnieniu (czyli 26dB) wcale nie jest taki zły.
wg mnie szumowo lepszy od tba810.
nie sprawdzałem co będzie przy 37dB (70x) - czyli typowym wzmocnieniu dla TBA, ale myślę, że będzie podobnie.

Myśmy się nie wiadomo dlaczego uparli, żeby wyciskać z LM386 tyle dB ile teoretycznie się da i "upraszczać schemat" - a ja uważam, że jeden podwójny operacyjny postawiony przed LMem, który połówką wzmacnia a drugą połówką "za darmo" filtruje to zdecydowanie lepsze rozwiązanie.
Zresztą jak wsadziłem do Antka ARW wg Henryka SP2JQR (na której zyskałem trochę "niskoszumnego" wzmocnienia), to wywaliłem kondensator (1-8) z 386 i różnica w jakości była zauważalna w każdych warunkach.
No i to daje dużo większą swobodę w zabawę w dystrybucję wzmocnienia.

Oczywiście pozostaje kwestia przywołanej mocy wyjściowej (niech będzie z wami). W tym przypadku 386 z mikromocą jest po prostu słabiutki.
Nie ma co narzekać. Kiedyś wydawało mi się, że wsadzę SSM2211 z Analog Devices.
No bo jakk AD to będzie super... A jaki byłem dumny z chytrego pomysłu...
mhm
...Ten to dopiero szumi...
73
MAc

MAc

MAc
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Składamy wzbudnicę SSB G4CLF - przez bolanren - 12-01-2015, 23:35

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości