Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Składamy wzbudnicę SSB G4CLF
Ja w temacie filtru doczyszczającego już nic chyba nie mam do dodania, myślę że Jerzy dopracuje temat.
Ale męczy mnie jeszcze właśnie m.cz. W pierwszej wersji zmodyfikowanej wzbudnicy został zastosowany wzmacniacz TBA810. W mojej ocenie ten wzmacniacz jest ok, lepszy od wszelkiego rodzaju badziewi w stylu LM 386, ale przy założeniu że planuje się użytkowanie TRX z głośnikiem. Natomiast w większości przypadków ja słucham na słuchawkach lub mam dołączany zewnętrzny głośnik z wbudowanym wzmacniaczem specjalnie do TRX-ów ze wzmacniaczami słuchawkowymi. I jest to wygodne rozwiązanie.
Pytanie zatem, czy potrzebny jest wzmacniacz m.cz. o mocy 5 W do nowej wersji wzbudnicy, która ma być tak super dopracowana pod względem IP, dynamiki i szumów?
Ja w ostatnich moich konstrukcjach stosowałem "opatentowany" prawie zero-szumowy najprostszy wzmacniacz słuchawkowy - tranzystorowy. Można przed nim wrzucić MAX-a (jeśli ktoś chce) plus dobre radiokomunikacyjne słuchawki i nie ma lepszej m.cz. do transceivera (słuchawki wytną resztę szumów...).
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Składamy wzbudnicę SSB G4CLF - przez bolanren - 12-01-2015, 23:35

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości