11-03-2016, 14:15
Witam
W pracy kolega uzywa do naparawy urzadzen elektronicznych. Mierzy elementy na plytce bez wylutowywania ( wiekszosc z nich choc czasem musi odlutowac kondensatory aby zmierzyc dokladniej ) i naprawil juz duzo. Niektore plytki zostaly wyslane do serwisu i ten je odeslal jako nie nadajace sie do naprawy a kumpel naprawil. Ostatnio naprawil dwie warte 3000 E i dzialaja dlatego mam szefa zadowolonego i teraz chce zebym ja tez naprawial. Jednak ja mysle ze w moim przypadku troche sie myli. Ja jestem zwyklym elektrykiem zas kumpel jest elektronikiem z 30 letnim stazem.
Pozdrawiam
W pracy kolega uzywa do naparawy urzadzen elektronicznych. Mierzy elementy na plytce bez wylutowywania ( wiekszosc z nich choc czasem musi odlutowac kondensatory aby zmierzyc dokladniej ) i naprawil juz duzo. Niektore plytki zostaly wyslane do serwisu i ten je odeslal jako nie nadajace sie do naprawy a kumpel naprawil. Ostatnio naprawil dwie warte 3000 E i dzialaja dlatego mam szefa zadowolonego i teraz chce zebym ja tez naprawial. Jednak ja mysle ze w moim przypadku troche sie myli. Ja jestem zwyklym elektrykiem zas kumpel jest elektronikiem z 30 letnim stazem.
Pozdrawiam

