20-10-2015, 11:12
To fajnie, że są jeszcze osoby na które działa magia starych urządzeń. Na mnie działa też. Tranzystoryzacja jest jednak nieuchronna. Dopracowano się technologii uzyskiwania dużych mocy (dziesiątków kilowatów) z tranzystorów. Oczywiście nie z jednego ale z całego wiaderka tranzystorów. Krzykiem mody ostatnich lat jest wzmacniacz w układzie Doherty'ego. Daje on sprawność energetyczną wzmacniaczy liniowych nieosiągalną nawet dla lamp. Nie wiem czy już jakaś firma produkuje dopalacz na KF dla amatorów w tej technologii. Zupełnie jednak możliwa byłaby w nim sprawność 70 procent, a więc na przykład upakowanie w ręczny radiotelefon 50 Watt outputu na SSB. Na lampach Doherthy jest niewykonalny z powodu nierównego opóźnienia grupowego we wzmacniaczu rezonansowym.
Może to smutne, ale gdy wymrze pokolenie dzisiejszych sześćdziesięciolatków lampy odejdą w zapomnienie.
Franek R.
Może to smutne, ale gdy wymrze pokolenie dzisiejszych sześćdziesięciolatków lampy odejdą w zapomnienie.
Franek R.

