Nie nabieraj kropli cyny na grot tylko wystarczy że jest pobielony i tymi śladowymi ilościami trzeba element "przyłapać" jednym końcem.Jak płytka jest cynowana to wystarcza ta cyna z płytki plus to co jest fabrycznie na elemencie.Niecynowana płytka koniecznie pokryta cienko roztworem kalafonii.Cynowanej zresztą też kalafonia nie zaszkodzi.Po wstępnym "przyłapaniu" cienki tinol w rękę i finalne lutowanie przykładając lutownicę i tinol najpierw do strony jeszcze nie lutowanej a póżniej na gotowo tę stronę" przyłapaną".Cyny jak najmniej,ale dobrze musi rozlać. Jak kilka elementów blisko siebie i równolegle, to często "przyłapuję" po kilka elementów w jednym przejściu a następnie w drugim i trzecim przejściu wszystkie na gotowo.Kalafonię po skończeniu lutowania płytki zmyć.
Te "posmarkane"
dużą ilością cyny luty,możesz jeszcze poprawić za pomocą plecionki rozlutowniczej.Plecionka nasączona kalafonią,przykładasz do trefnego lutu,lekko dociskasz grotem i plecionka "wypije" nadmiar cyny a to co zostanie ładnie się rozpłynie.
Te "posmarkane"
dużą ilością cyny luty,możesz jeszcze poprawić za pomocą plecionki rozlutowniczej.Plecionka nasączona kalafonią,przykładasz do trefnego lutu,lekko dociskasz grotem i plecionka "wypije" nadmiar cyny a to co zostanie ładnie się rozpłynie.

