17-09-2013, 11:28
Kuba "juszsz".
Ja dopiero wróciłem (z powodu tego nieszczęsnego wyjazdu nie mogłem być w Burzeninie).
Ogarniam to "papierowo", tym bardziej, że muszę pilnie w postaci "publikowalnej" podesłać Waldkowi.
Liczyłem na to, że uda mi się w nocy to sklecić, ale jestem tak zmęczony, że dałem nosem w klawiaturę...
Szczątkowe postaram się zamieścić już dzisiaj.
Maciek
mrn
Ja dopiero wróciłem (z powodu tego nieszczęsnego wyjazdu nie mogłem być w Burzeninie).
Ogarniam to "papierowo", tym bardziej, że muszę pilnie w postaci "publikowalnej" podesłać Waldkowi.
Liczyłem na to, że uda mi się w nocy to sklecić, ale jestem tak zmęczony, że dałem nosem w klawiaturę...
Szczątkowe postaram się zamieścić już dzisiaj.
Maciek
mrn

