Panowie mam jeszcze jeden problem, który spędza mi sen z powiek - cieknąca nośna przy nadawaniu. Oczywiście na niższych pasmach jest mniej więcej dobrze. Powyżej 10 Mhz robi się tego coraz więcej - oczywiście im wyżej tym jej więcej. Nie są to jakieś poziomy bynajmniej szczątkowe. Na 28 Mhz nośna zajmuje już 1/3 wychyłu mierika mocy. Przerabiałem wejścia mixera i na rozwiązanie SP2JJH i na tzw. ,,rosyjskie" - propagowane przez Romana SP5AQT. Sytuacja jest generalnie bez zmian. Zimne luty i brak kontaktu raczej wykluczam - przejrzałem płytkę już dziesiątki razy i przez lupę i z miernikiem w ręce. Napięcia stałe i poziomy sygnałów m. cz. i w. cz. przy nadawaniu na wejściach mixera są jednakowe, więc teoretycznie powinno byc ok, a nie jest. Chciałbym zapytać, czy ktoś z Was robił Piligrima na plytce z AVT? Czy nie było tego typu kłopotów? Pytam, bo wyczytałem, że czasami takie objawy może dawać źle zaprojektowany układ ścieżek - może to prostu nie da się poprawić, a ja męczę się niepotrzebnie. Pozostaje jeszcze wymiana 74VHC164 , FST 3125 i ew. 74AC02 - chociaż nie jestem do tego przekonany, bo odbiornik śmiga aż miło. Wygląda na to, że zabrnąłem w ślepą uliczkę. Na forum cqham wyczytałem, że niektórzy po długiej walce z wyciekającą nośną wracali do wersji pierwotnej dopasowania mixera - układu z dwoma opornikami i bez transformatora w.cz. Czyżby nie było innego wyjścia? - aż nie che się wierzyć. Inni z kolei wstawiali jakieś małe pojemności kompensujące przesunięcie fazowe sygnałów heterodyny doprowadzanych do FST 3125.
Bogdan

