09-12-2012, 22:09
Muszę przyznać że pasta leżała kilka dni w pokoju zanim przeczytałem instrukcję - nie wiedziałem o tym że trzeba trzymać w lodówce. Nie pamiętam dokładnie jak to było ale pewnie się nią pobawiłem ... rozszczelniłem korek i tak zostawiłem na biurku ... zanim przeczytałem instrukcję to minęło kilka dni - pewnie to wystarczyło aby stwardniała. Więc podkulam ogon i przyznaję, że to najprawdopodobniej był mój błąd. Parę dni temu straciła swój termin przydatności do spożycia więc muszę kupić nową - kupię pastę firmy KOKI, chyba z ołowiem bo ma chyba niższą temperaturę topnienia (choć nie wiem czy się np. gorzej nie trzyma nowoczesnych części :-)) - napiszę za jakiś dłuższy czas używania jak się sprawy z nią mają.

