22-09-2012, 22:32
Marku, bardzo dobrze , że przypomniałeś tą metodę. Jest stara, ale bardzo skuteczna. Używałem tej metody do wykrywania uszkodzeń fiderów.
Impuls prostokątny nie koniecznie musi mieć mały współczynnik wypełnienia. W przypadku wypełnienia 50% zamiast drugiego impulsu dostaje się schodek na impulsie wywołany nałożeniem się fali odbitej. Sposób pomiaru dokładnie taki sam. W tym przypadku nie da się zmierzyć czasu innym przyrządem niż oscyloskop.
Teoretycznie można spróbować zróżniczkować impuls i wtedy może coś by wyszło, osobiście nie różniczkowałem, używałem wyłącznie oscyloskopu.
W dzisiejszych czasach mam do dyspozycji analizatory antenowe potrafiące podawać na wykresie WFS w funkcji odległości fidera. Widać na wykresach każde nieprawidłowe zagięcie, uderzenia, wodę itd. Z tego powodu nie stosuję już tej starej ale dobrej metody.
Impuls prostokątny nie koniecznie musi mieć mały współczynnik wypełnienia. W przypadku wypełnienia 50% zamiast drugiego impulsu dostaje się schodek na impulsie wywołany nałożeniem się fali odbitej. Sposób pomiaru dokładnie taki sam. W tym przypadku nie da się zmierzyć czasu innym przyrządem niż oscyloskop.
Teoretycznie można spróbować zróżniczkować impuls i wtedy może coś by wyszło, osobiście nie różniczkowałem, używałem wyłącznie oscyloskopu.
W dzisiejszych czasach mam do dyspozycji analizatory antenowe potrafiące podawać na wykresie WFS w funkcji odległości fidera. Widać na wykresach każde nieprawidłowe zagięcie, uderzenia, wodę itd. Z tego powodu nie stosuję już tej starej ale dobrej metody.

