15-05-2012, 13:45
Przystąpiłem do uruchamiania nieco zmodyfikowanego stopnia nadajnika Bartka - wyjściowy filtr LC zastąpiłem transformatorem na dwuotworowym rdzeniu oraz FDP pożyczonymi z Kacpra. Na wyjściu obciążenie 50 omów, kontrola sygnału na oscyloskopie i multimetrze z prowizoryczną sondą w.cz.
Niestety - wygląda na to, że mam jakiś problem ze stopniem modulatora, który nie chce się prawidłowo równoważyć. W środkowym położeniu PR sonda podaje kilka V za FDP, skręcenie go do jednego ze skrajnych położeń powoduje spadek do poniżej 1,5V (wszystko to po uwzględnieniu regulacji drugiego mieszacza i BFO na minimum sygnału na wyjściu).
Podanie sygnału na wejście mikrofonowe powoduje tylko nieznaczny wzrost napięcia podawanego przez sondę - zaledwie o kilka V. Na oscyloskopie nie widać zresztą wtedy sinusoidy, a rozmytą, nieregularnie pofalowaną linię.
Co więcej - w trybie odbioru sygnał m.cz. z wejścia mikrofonowego "przecieka: do głośnika. Ewidentnie jest jakiś problem w okolicy US1. Komuś przychodzi do głowy co powinienem sprawdzić w pierwszym rzędzie?
Niestety - wygląda na to, że mam jakiś problem ze stopniem modulatora, który nie chce się prawidłowo równoważyć. W środkowym położeniu PR sonda podaje kilka V za FDP, skręcenie go do jednego ze skrajnych położeń powoduje spadek do poniżej 1,5V (wszystko to po uwzględnieniu regulacji drugiego mieszacza i BFO na minimum sygnału na wyjściu).
Podanie sygnału na wejście mikrofonowe powoduje tylko nieznaczny wzrost napięcia podawanego przez sondę - zaledwie o kilka V. Na oscyloskopie nie widać zresztą wtedy sinusoidy, a rozmytą, nieregularnie pofalowaną linię.
Co więcej - w trybie odbioru sygnał m.cz. z wejścia mikrofonowego "przecieka: do głośnika. Ewidentnie jest jakiś problem w okolicy US1. Komuś przychodzi do głowy co powinienem sprawdzić w pierwszym rzędzie?

